#124 Second birthday blog

Nim się obejrzałam, wczoraj minęły 2 lata od opublikowania pierwszego tematycznego wpisu
na czytanym przez Was w tej chwili blogu.

Nie myślałam, że do tego dotrwam, ba!
Nie sądziłam nawet, że w ogóle będę miała chęci dalej pisać po wielu,
uwierzcie mi, wieeelu upadkach. Bo każdy pisarz, jeśli mogę siebie tak w ogóle nazwać..
przyjmijmy, że BLOGER, ma w swojej karierze takie momenty, gdzie mimo pomysłu męczy go brak weny.
Nie o ile jej brak, tudzież nadchodząca matura, ale wracając...
Większość z Was zastanawia się teraz pewnie:
Co może być tak trudnego w napisaniu jakiejś bzdurnej recenzji z kilkoma zdjęciami?
Otóż zaskoczę Was - nie jest to takie proste, jak się wydaje. Wymaga to nie lada nerwów i cierpliwości.


Dlatego na przekór temu, że mija kolejny rok pełen różnorodnych perypetii,
zarówno prywatnych, jak i hobbystycznych, ja nadal jestem z siebie bardzo dumna.
Rozwijam się (takie przynajmniej mam mniemanie),
staram się szybko nie poddawać i dążyć do postawionych sobie celów,
i Wam również tego życzę z całego serca!


You May Also Like

0 comments

Dziękuję za szczery komentarz i zachęcam do pozostania na dłużej ☺