#67 Sensual oil Le Petit Marseillais - a moment of solace for your skin.. || Zmysłowy olejek Le Petit Marseillais - chwila ukojenia dla twojej skóry..

Słysząc "olejek", na myśl nasuwa mi się kilka skojarzeń, a mianowicie nawilżenie, regeneracja oraz relaks..
Te 3 wyrażenia chyba najbardziej oddają znaczenie tego słowa.
Ponadto, jest to coś, co otula nas swoją delikatnością i subtelnym zapachem..


Olejek z orzechów laskowych i mleczko pszczele Le Petit Marseillais, pielęgnują naszą skórę
poprzez zawarte w nim witaminy i lipidy, które jednocześnie tworzą na niej ochronną warstwę,
zabezpieczając nas przed szkodliwymi czynnikami.

Poprawiają nastrój i likwidują znane wszystkim uczucie zmęczenia,
dostarczając w ten sposób ogromny zasób energii na nowe wyzwania - dlatego bez problemu możemy dążyć do celu
i wyciskać maksimum z nadchodzącego dnia, mówiąc: 'carpe diem'!
I to jest właśnie to co robię, daje z siebie wszystko, bo ćwiczenia = endorfiny, endorfiny = radość!


Jednak zgłębiając wiedzę o składnikach zamkniętych w owym produkcie, możemy dowiedzieć się,
że olejek pozyskany z orzechów laskowych jest delikatny, bogaty w wyżej wspomniane witaminy i kwas oleinowy.
Odżywia i rewitalizuje każdy rodzaj skóry. Doskonale sprawdza się w kąpieli, jak i masażu,
ponieważ znakomicie odpręża po ciężkim dniu.
Posiada właściwości stabilizujące i ściągające, nadając naszej skórze satynową gładkość,
co widać już po pierwszym zastosowaniu.


A mleczko pszczele nie bez powodu nazywane jest eliksirem młodości..
Chociażby ze względu na bycie bogatym źródłem witaminy A,
co daje naszej skórze możliwość zachowania swojego młodzieńczego wyglądu.
Jednak to nie wszystko. Wspomaga regenerację organizmu i równocześnie dokładnie oczyszcza skórę,
przez co możesz czuć się świeżo i zmysłowo każdego dnia!


Zapachy Le Petit Marseillais to prawdziwa chwila ukojenia dla twojej skóry, której nie sposób się oprzeć..
Rozpieszczają nas swoim aromatem, w której czuć niebiańską nutę słodyczy.
Wystarczy tylko kilka kropel, aby znaleźć się w świecie pełnym niezwykłych doznań..
Ja już tam byłam, a Ty?

You May Also Like

17 comments

  1. uwielbiam Le Petit Marseillais, cały czas używam balsamów do ciała i płynów do kąpieli tej firmy <3 super zdjęcia! www.julliexy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli pachnie orzechami laskowymi to już go uwielbiam :)
    szczerze powiedziawszy nigdy nie używałam produktów tej serii :) być może to dobry moment, aby zacząć
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny graficznie blog :) I fajny wpis !
    AMA NDA

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam ,że jest świetny
    co powiesz na wspolna obs ? zacznij i daj znac u mnie marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, nie tyle mleczko, co sama sceneria, którą stworzyłaś, wygląda świetnie, dzięki czemu ma się ochotę na spróbowanie takiego cuda ;). Uwielbiam orzechy, więc myślę, że ten zapach bardzo by mi spasował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj nawet miałam Go w rękach, ale się rozmyśliłam.. Namówiłaś mnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam produkty od Marseillais, pachną przepięknie <3

    www.ladyagat.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne marka, lubię jej produkty. Tego jeszcze nie miałam, wygląda "apetycznie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam ten olejek kilka tygodni temu zachęcona promocją w Rossmannie i jestem zachwycona! Wystarczy niewielka ilość, żeby się spienił, a zapach utrzymuje się na skórze wiele godzin :) Pozdrawiam, www.youcancallmeann.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie go przetestuję. Piękne zdjęcia zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  11. znam te kosmetyki są przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie używałam kosmetyków Le Petit Marseillais, więc z założenia są one dla mnie interesujące, a już na pewno ten olejek! Uwielbiam tego rodzaju produkty w okresie jesienno-zimowym bo widzę o ile lepiej dbają o nasze ciało niż zwykły żel pod prysznic. Niestety, w DE nie ma tej marki, dlatego będę musiała się rozejrzeć za nią podczas urlopu w PL :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa kompozycja zapachowa :) w sam raz na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozmarzyłam się :) Lubię używać olejków do pielęgnacji ciała, tego jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. coś czuję, że.... pęknie pachnie! ach!

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię olejki do mycia LPM, jednakże tego jeszcze nie miałam okazji używać.
    Przecudowne zdjęcia!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za szczery komentarz i zachęcam do pozostania na dłużej ☺