#53 Baptism my nephew || Chrzciny mojego siostrzeńca

Witajcie!
Wracam do Was z tygodniowych wakacji,
a moją nieobecność wyjaśnia brak dostępu do internetu, o którym dowiedziałam się dopiero na miejscu..
Więc posty ukazujące się w ciągu kilku najbliższych dni, będą tymi zaległymi:)

Wpis dość nietypowy, jak dla mojego bloga, gdyż o chrzcinach mojego siostrzeńca i o tym jak to jest być matką chrzestną..
Zacznę może od samego początku.


Jakie są wymagania?

By zostać matką chrzestną, należy mieć ukończone 16 lat;
posiadać zaświadczenie wydane przez swoją parafię;
udać się do spowiedzi i uzyskać podpis na odpowiedniej karteczce.

Kolejną rzeczą jaką powinna, w polskiej tradycji, wykonać matka chrzestna jest upieczenie tortu na spotkanie po chrzcie i podarowanie dziecku ubranka oraz białej szaty. Ja osobiście tortu nie upiekłam, ale postarałam się o ciasto jogurtowe:)
(jego zdjęcia niestety nie zrobiłam)


Otóż, jak dowiedziałam się niedawno, matką chrzestną jest się już przed chrztem.
Mimo, że oficjalnie tego nie wiedziałam, pomagałam oraz doradzałam,
co oznacza, że tę część z całą pewnością zaliczyłam:)

Według mnie, bycie chrzestną.. To powinna być niewidzialna więź łącząca dziecko i "drugą matkę", można powiedzieć. W końcu to ja będę się nim opiekować, jeśli moja siostra będzie zajęta. To ja również będę go wychowywać w wierze Kościoła Katolickiego, bo od tego poniekąd jestem.

Jak mniej więcej przebiegała cała ceremonia?

Chrzest mojego siostrzeńca odbył się w niewielkim kościółku, podczas Mszy Św.
Obowiązkiem rodziców chrzestnych było wypowiadanie przysięgi (której słowa uprzednio poznaliśmy dzień wcześniej).
Ojciec chrzestny zapalał i trzymał świecę, zaś ja przykładałam szatę dziecku.
A ponieważ chłopczyk ma już ponad 1,5 roku, jest cięższy niż niemowlę
oraz zdecydowanie ruchliwszy, na rękach trzymał go jego tata:)
Po zakończeniu mszy, udaliśmy się złożyć podpisy przy akcie chrztu.



Piękna uroczystość, przyjaciele, rodzinne spotkanie..


Od teraz mój chrześniak może zawsze na mnie polegać i przychodzić w trudnych sprawach,
których być może rodzice nie będą mogli zrozumieć.



Mam dopiero 17 lat i może nie rozumiem do końca wszystkiego tak jak inni..
ale rozumiem powagę sytuacji i będę starała się jak najsumienniej wykonywać swoje obowiązki :)






Dress - Reserved || Shoes - Deichmann || Wristwatch - Daniel Wellington

You May Also Like

3 comments

  1. Jestem osobą niewierzącą, ale podobają mi się takie małe rodzinne i ciepłe uroczystości chrześcijańskie. Bardzo ładne zdjęcia, jogurtowy torcik wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna rodzinna impreza, na pewno było wspaniale :) Tort przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się sukienka, lubię minimalistyczny styl ^^ A co do chrzcin - sama zostałam niedawno pierwszy raz chrzestną synka mojej siostry :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za szczery komentarz i zachęcam do pozostania na dłużej ☺