#20 Poetry in a human life || Poezja w życiu człowieka

Brałam dzisiaj udział w konkursie recytatorskim, więc pomyślałam, że zredaguję Wam co nieco z niego :)

Uczestniczyłam w czymś takim już po raz drugi; w zeszłym roku w "Pegaziku", w tym, w "61 Ogólnopolskim konkursie recytatorskim". Od dziecka uwielbiam recytować. Mimo, że zawsze towarzyszy mi przy tym ogromna trema, to czuję się wtedy w kilku procentach spełniona. To daje mi satysfakcje, tak jak rysowanie.
Ale przejdźmy do konkursu. Powiem prosto i szczerze. Mieliśmy mało doświadczone jury, ponieważ była to jedna z właścicielek domu kultury, w którym to wszystko się odbywało, jakiś tamtejszy piosenkarz (nie kojarzę) oraz wybrana spontanicznie Pani pedagog z którą tam przyszliśmy...
Wybrałam wiersz A. Mickiewicza "Redutę Ordona", K. K. Baczyńskiego "Elegia o... [chłopcu polskim]" oraz prozę S. Mrożka "'Winę i karę".
Mieliśmy do zaprezentowania 2 utwory (o 3 mogłam zostać poproszona), więc zrezygnowałam z Baczyńskiego.

"Redutę Ordona" poznałam w 1-2 klasie gimnazjum. Spodobała mi się. Porusza ona temat wojny, zaborów rosyjskich, cierpienia ludzi; wyraża tyle emocji, a ponieważ ja uwielbiam recytować z dynamiką, sądziłam, że to strzał w dziesiątkę. JEDNAK okazało się, że nie. Jedna z Pań stwierdziła, cytuję: "wyszła taka chudziutka dziewczyna na środek i Redutę Ordona zaczyna"; że to do mnie nie pasuje; że jestem za drobna, a ten utwór pasuje bardziej do mężczyzn.. Druga za to, że przypomniały się jej czasy szkolne..
Przepraszam bardzo, ale czy to już nie można wybrać do recytacji czegoś, co się komuś podoba? Fakt, że każdy poznaje ten utwór w szkole niczego nie zmienia.. To nadal piękna poezja. Każdy ma inne upodobania. Poczułam się trochę dyskryminowana, no bo w końcu dano mi tam do zrozumienia, że utwór jest dobry tylko dla mężczyzn, a ja jestem kobietą. Pozostawiłam to jednak bez komentarza, bo z natury nie jestem opryskliwa i szanuję starszych.
Prozy nikt nie skomentował. Ogólnie mało powiedzieli... wybrali tylko kilka utworów.

Słuchałam uważnie wszystkich uczestników i dawałam sobie szansę na 3 miejsce, jednakże nie załapałam się. W eliminacjach miejskich brało udział 5 osób, w tym ja. Trzy osoby były z 3 liceum, stąd ich przejście do kolejnego etapu, jak się domyślam.. Znacie to, prawda? Ktoś jest w czymś gorszy, a zostaje lepiej oceniony niż ty.

Nie uważam się w tym momencie za lepszą, ale nawet moja koleżanka z klasy, z którą, można powiedzieć, nie zadaje się na co dzień, powiedziała, że zarecytowałam super i jej się to bardzo podobało, nawet bardziej niż kiedy mówiły osoby z 2 i 3 miejsca. Także nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Zamknę ten temat raz na zawsze i zgłoszę się w przyszłym roku :)

Jak zwykle to na konkursach bywa, "nagroda pocieszenia" jest:)



Abbi Glines "Przypadkowe szczęście" oraz Wacław Grabkowski "Kapelusz i bandana". Powieście obie są mi niestety nieznane.
Branie udziału w konkursach ma również swoje pozytywne strony.. Przynajmniej będę miała co czytać w wakacje :)

You May Also Like

0 comments

Dziękuję za szczery komentarz i zachęcam do pozostania na dłużej ☺